Piotr Macierzyński - Odnajdę wieczność w kroplach rosy

była noc kwitły gwiazd zdroje
dokoła wszystko spało
nie mogło usnąć tylko serce moje:
w poezji się kochało
(…)
Myślicie Państwo, że są to nieudolne próby, pierwociny poetyckie uczestnika kolejnego konkursu poetyckiego? Tym razem jest to fragment wiersza patrona konkursu otwierający antologię utworów nagrodzonych na Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Jana Pocka. Omówię XXXVI edycję. Akurat połowa wiersza Małgorzaty Grażyny Korpikiewicz (pierwsze miejsce), pt. Ławeczka, rozpoczynająca antologię Odnajdę wieczność w kroplach rosy jest niespodziewanie dobrą poezją.
Tę ławeczkę, co to na niej siedzę
mój własnymi rękami zmajstrował
siadali my razem wieczorami
ale komary cięli, że strach
my się oganiali wzajem
(…)
Niestety w przedostatniej zwrotce pojawia się anioł i prowadzi to do takich rozwiązań:
Teraz panie tylko czekać
aż mnie Pan do siebie zawoła
i z moim siądziemy na ławeczce
Czy tam będę miała warkocze
żeby się mój znów zachwycił?
Jednak na tle pozostałych utworów, ten wart jest odnotowania jako częściowo udana próba zmierzenia się z tematem wsi. Pozostali laureaci równali do poziomu patrona konkursu:
Władysław Koczot, Nie płacz serce
Nie płacz serce moje
Za latem co się skończyło
Mieliśmy tak wiele przyjaciół
Dzisiaj pająk przemierza pokoje
Poczerwieniał listek buczyny
Jesień wokół smutek przędzie
A tak chciałoby się do słońca
Do roześmianej dziewczyny
(…)
Do tego poziomu dostosowali się też organizatorzy, którzy nie wiedzieć czemu złamali godła wszystkich autorów i opublikowali listę również tych, którzy nagród nie otrzymali. Może żeby ich zawstydzić? Mało tego, podali też kody i nazwy miast wszystkich uczestników konkursu. Dobrze chociaż, że adresy są niepełne. Klasyfikowanie poetów pod względem pocztowego kodu? Może w przypadku erotomana z poczty mogłoby służyć za fetysz, ale w przypadku wydawcy?
Tematyka nadsyłanych utworów powinna korespondować z życiem wsi a poetyka nawiązywać do estetyki twórczości ludowej, czytamy w regulaminie. Ale czy to oznacza, że wiersze mają być błahe, śmiesznie zrymowane i powielające jak przez kalkę najgorsze wzorce poezji ludowej?
maliny, maliny jak usta dziewczyny
słodkie, nagie, czerwone
w miękkich liściach wyłożone
rozłożone całym swoim bogactwem
nie gardzą pszczół rojem
ani śpiewnym ptactwem
(…)
Marek Chorabik, Malinowy poranek
Albo Zygmunt Marek Miszczak, Radość (wiersz pochodzi z XXXVII edycji konkursu, pokłosia pt. I brył swych grzmotem zapłacze ziemia…, co pokazuje, że poziom nagradzanych wierszy nie wzrasta, II nagroda)
(…)
Wielką radość czuję wiosną,
Wprost wypełnia mnie po brzegi,
Gdy przekonam się, że rosną
W mym ogródku przebiśniegi.
Lecz największą czuję radość
Niosąc worek z siana wiązką,
Gdy uczynić mogę zadość
Moim chłopskim obowiązkom!
Zapewniam, że można pisać o wsi niebanalnie i zamierzam podać przykład. Wiersze Elżbiety Michalskiej mieszkającej w podbiałostockiej wiosce (Złotoria), zazwyczaj są lekceważone tak przez wydawców jak i jurorów i redaktorów różnych antologii. Tytuł filmu dokumentalnego zrealizowanego przez Andrzeja Miłosza chyba trafnie określa, w jaki sposób postrzegana jest Michalska – Takie ze mnie dziwadło. Nie ma jej nawet w antologii Solistki. Antologia ta różnicuje poezję pod względem płci i prezentuje jedynie wiersze poetek. Michalska nie tylko jest lepsza od połowy zamieszczonych tam autorek, ale z tymi, które znalazły się w tym wydawnictwie, mogłaby konkurować pod względem tzw. dorobku literackiego. Trzy tomiki (Tu jest Tu, Tam jest Tam, Naszyjnik z grążeli, Wsio), oraz zbiór małych form Tracowiny, to przy dorobku i poziomie wierszy np. Natalii Malek jest jak spotkanie profesora z gimnazjalistą. Jak się Państwo domyślacie, autorkę ze Złotorii redaktorki Solistek pominęły. To może jakiś wiersz na dowód, niech poezja broni się sama:
Elżbieta Michalska, Zazdrość
Dopiero teraz gdy udało mi się
przesadzić dłoń przez malutką krateczkę
w metalowej siatce ogrodzenia sadu,
by zerwać kilka wiśni,
zrozumiałam
jakże marnym jestem stworzeniem.
Och ta śliczna aktorka z reklamy twarogu almette,
ta dopiero ma dłoń, żylastą, kościstą,
wielką niczym łyżka koparki.
Gdybym miała tak śliczną twarz
i tak wielkie dłonie jak owa aktorka,
nie potrzebowalibyśmy w gospodarstwie konia.
Zofia Kwiatosz, Piękno (wyróżnienie)
Najpiękniejsza dnia pora
kiedy słonko wschodzi
noc ze wszystkich najjaśniejsza
gdy Bóg nam się rodzi
(…)
Albo Piotr M. Nowak, Do nieba (wyróżnienie)
Do nieba
trzeba iść
wydeptaną dróżką od rosy
o poranku zanim powstaną pochylone kłosy
można też iść
wyboistą drogą od lasu
za wiatrem żeby nie tracić czasu
trzeba iść
żeby zdążyć za słońcem przy zachodzie
odnaleźć swoją matkę w ogrodzie
A Michalska? Michalska tak nie pisze, nie chowa się za frazesy, nie jest nagradzana na konkursach, ale za to dotyka prawdy:
Pomidory
No i umarła w lutym,
ale mimo zimy
śpiewaków na pogrzebie ugoszczono
wyszukanymi przysmakami.
Pomarańczy, bananów
– Do oporu!
Dzieci się napieprzały mandarynkami.
To cud że nikt nie rozbił szyby.
Siedemdziesiąt siedem rodzajów ciasta!
A syn nieboszczki jak był odstrojony:
Złoty sygnet i gruba obrączka,
dwa łańcuszki na szyi,
zegarek na lewej
bransoletka na prawej
i spinka w krawacie.
A synowa to już ład przepadł...
Co jakiś czas telefon komórkowy piszczał,
wtedy wychodził na wyłożone sztucznym marmurem schody.
I kiedy ujrzał jak ktoś z gości
zgarnął z półmiska wszystkie (prawie kilo)
pokrojone w plastry pomidory,
do swego talerzyka – stęknął – „Kurwa,
oni mnie zniszczą.”
No i umarła w lutym
ale mimo zimy
śpiewaków na pogrzebie ugoszczono
wyszukanymi przysmakami.
Małgorzata Siemieniuk, nagroda specjalna, za wiersz Panie Janie (Nieśmiało dodam, że organizatorzy na wydanie tego almanachu i przeprowadzenie konkursu otrzymali środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które tym samym patronuje konkursowi im. Jana Pocka i daje swój znak firmowy tym poczynaniom).
(…)
Panie Janie –
wieszczu ludowy,
wstań, proszę, swą spracowaną dłonią
jak ziarna wysiej wiersze,
by wzeszły złotym kłosem
na bogatym polu poezji.
Tak trzeba pisać by wygrywać nagrody.
A tak by zdobyć szacunek czytelników (poezja Michalskiej):
W szpitalu
W szpitalu na korytarzu
flirtują ze sobą
dziewczyna bez lewej dłoni
i mężczyzna ze wsi po czterdziestce
z rakiem jelita grubego.
Patrzę na nich i myślę sobie:
przecież w szpitalu to wcale nie grzech
nie mieć ręki młodej panience
albo opowiadać o pięciu przebytych operacjach
I perspektywie noszenia sztucznego odbytu.
I gdy tych dwoje robi do siebie słodkie oczy
nadchodzi lekarz,
krokiem Czeplina wnosi odrobinę radości
takie tam tyciu tyciu,
niczym łyżeczka mięsnej pasty,
którą salowa daje na kolacją.
Marian Yoph-Żabiński stwierdza w wierszu Arkadia:
Dzieciństwo na wsi
to krajobraz baśni.
Michalska pisze tak:
Czarodziejka
Po drugiej stronie rzeki też jest łąka
ale tam nikt nie pasie krów.
Linia drogi prowadzi samochody
i rowery wędkarzy prawie do samej wody.
To pewnie syn wyjmuje ojca z tylnego siedzenia
samochodu i sadza na rozstawionym
przez matkę turystycznym krześle.
Ile tu świerszczy, Boże!
Matka – otyła i siwa kobieta
wywraca rękawy sweterka i głośno mówi
„Daj rękę, pomogę włożyć.”
Syn zmontował wędkę,
zaraz wetknie ją do ręki ojca.
Może zrobi to z większą tkliwością,
niż ta co należy się w chwili podawania
gromnicy umierającemu.
A może mnie się tylko tak wydaje?
I tu żałuję że nie jestem czarodziejką.
Splunęłabym tylko w rzeczne rechociny,
i wielki szczupak co jak matrioszka
ma w żołądku siedem mniejszych ryb,
dyndałby na końcu wędki.
Krowa zaczęła smagać mnie
po twarzy ogonem.
Diabeł napisał patykiem na butelce wina
„Wsiowa pizdo, ty takiej starości jak ten dziadek
nie będziesz mieć na pewno!”
• • •
Piotr Macierzyński - (urodzony w 1971 r.) wiersze publikował m.in. w "Studium", "Lampie", "Kwartalniku Artystycznym", "Akcencie", "Ha!arcie", "Opcjach". Wydał tomiki "Danse macabre i inne sposoby spędzania wolnego czasu" (2001), "tfu, tfu" (2004), "Odrzuty" (2007), "Zbiór zadań z chemii i metafizyki" (2009). Prowadzi stronę autorską: http://www.piotrmacierzynski.republika.pl
• • •
Książki Piotra Macierzyńskiego w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art:
- Zbiór zadań z chemii i metafizyki (2009)
- Odrzuty (2007)
- tfu, tfu (2004)
!!! MAKIETA !!!
?
!!! MAKIETA !!!
?
