Zbigniew Masternak - Zaginione źródełko na Szczytniaku

Trwają gorączkowe przygotowania do filmu "Księstwo" na podstawie trzech moich pierwszych powieści - "Chmurołap", "Niech żyje wolność", "Scyzoryk". Barański pieczołowicie przygotowuje plan zdjęciowy, z dbałością o szczegóły z powieści.

Najwięcej problemów przysporzyło ostatnio ekipie odnalezienie źródełka na górze Szczytniak, w Pasmie Jeleniowskim Gór Świętokrzyskich. Przy tym źródełku-studzience, obramowanej omszałymi głazami rozgrywa się ważna scena w filmie - główny bohater spotyka podczas spaceru po Puszczy Jodłowej swojego kolegę ze wsi, Suchego, który właśnie zbiegł z wojska, z jednostki z Sandomierza. Suchy zbiegł z bronią w ręku, z nocnej warty. Nie przepada za głównym bohaterem filmu - boi się, że ten zdradzi jego miejsce pobytu. Zastanawia się poważnie, czy by go nie zabić. To autentyczna historia, jaka przytrafiła mi się przed laty. Barański wysłał najpierw ekipę scenografów, ale nie znaleźli studzienki. Zostali za to pogryzieni przez kleszcze. Niedawno wybrał się na poszukiwanie źródełka z operatorem filmu, Jackiem Petryckim. Poprosili o pomoc jednego z mieszkańców mojej wsi Piórków. Zaprowadził ich na Szczytniak - i nic nie znaleźli. Okazało się, ze zaczepili niewłaściwą osobę, jedynego obcego w naszej wsi, pana Mroczkowskiego, mieszczucha z pochodzenia, który mieszka u nas, bo jakieś dwadzieścia lat temu wziął sobie za żonę kobietę z Piórkowa.

Kiedy operator z reżyserem wracali ze Szczytniaka, spotkali gajowego, który potwierdził, ze studzienka jak najbardziej nadal istnieje. Ale już nie mieli siły, żeby tam wracać. A to miejsce naprawdę szczególne. Górę Szczytniak - w odróżnieniu od znacznie popularniejszej Łysej Góry (Święty Krzyż) albo Łysicy - mało kto zna. Nieliczni wiedzą, że na jej zboczu znajduje się drugie, mniej znane gołoborze - podobne, nieco mniejsze od tego ze Świętego Krzyża, eksponowanego na większości widokówek. Kiedyś na Szczytniaku była niewielka wieś, w zasadzie - kilka chałup. Wszyscy po kolei wymierali. Ostatni mieszkaniec powiesił się chyba z rok temu. Zostały zrujnowane zabudowania, które szybko anektuje puszcza. Często ukrywają się tutaj różni zbiegowie, złoczyńcy.

Źródełko ma podobno moc magiczną, związanych jest z nim wiele lokalnych legend.

Podczas II wojny światowej stał tutaj radziecko-niemiecki front. Żołnierze obu armii pili solidarnie (w ramach przerwy od strzelaniny) z tego źródełka, bo w pobliżu nie było innego. Podobno przy tym wodopoju wymieniali się papierosami - eleganckie niemieckie papierosy za ruską machorkę.

Chyba ja sam będę musiał się tam wybrać i wskazać miejsce.

• • •

Zbigniew Masternak – (urodzony w 1978 r.) prozaik, dramaturg, autor scenariuszy filmowych. Studiował prawo, polonistykę oraz scenariopisarstwo. Pracuje nad autobiograficznym cyklem powieściowym "Księstwo"; dotychczas opublikował trzy książki: "Niech żyje wolność" (2006), "Chmurołap" (2007), "Scyzoryk" (2008). Pierwsza z nich została przetłumaczona na wietnamski i macedoński. Na podstawie jego opowiadań powstały dwa filmy zrealizowane w warunkach kina niezależnego: "Wiązanka" (2003) i "Stacja Mirsk" (2005), "Niech żyje wolność" zostanie niebawem zekranizowana przez Andrzeja Barańskiego. Pochodzi z Piórkowa (Góry Świętokrzyskie), mieszka w Krakowie.

• • •

Książki Zbigniewa Masternaka w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art:

!!! MAKIETA !!!

?

Plac Szczepański 3, 31-011 Kraków, wt-nd 11-18
tel./fax.: +48 12 4228198; tel.: +48 0 728 363 275
email: korporacja@ha.art.pl

 

 

Zrealizowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego