Urszula Pawlicka - Masz samochodu a następnie wycofać

Źródłem szumu w słynnym modelu komunikacji Shannona i Weavera może być stosowanie różnych języków przez rozmówców, wyjściem z tej sytuacji jest przetłumaczenie jednego języka na drugi – co wcale jednak nie gwarantuje usunięcia zakłócenia.

Tłumaczenie maszynowe, którego pionierem jest wspomniany już Weaver, miało na celu zniesienie granicy językowej i bezproblemowe, automatyczne odczytanie tekstu napisanego w obcym języku. Nie obchodzi mnie jednak, co zrobić, aby szumy usunąć, wręcz przeciwnie – interesuje mnie efekt tłumaczenia i charakter powstałych zakłóceń, które nie niszczą tekstu, lecz generują nowy. Wiąże się to z pytaniem nie o to, jak zburzyć barierę językową, lecz jak ją twórczo wykorzystać. Tłumaczenie bowiem dokonując dekontekstualizacji w rzeczywistości kontekstualizuje utwór na nowo.

Inspiracją do rozważań są różne formy spoke'n'word, a dokładnie projekt Slam Sensing Nation Sensation – grupy Sensing Nations Group – polegający na poetyczno-muzycznym zaprezentowaniu tłumaczeń wiersza Marcina Cecki czekam w kuchni na oświecenie. Przekład oparty jest na technice „głuchego telefonu” w kolejności: polski – angielski – holenderski – hiszpański – hebrajski – francuski – japoński – polski. Twórcy literackiego happeningu proponują przesłanie własnej translacji, co może zainicjować powstanie interaktywnego, wspólnego tłumaczenia wiersza – można zatem zaproponować przekład utworu z języka japońskiego np. na suahili czy na inny z grupy bantu. Tłumaczenia możliwe były i są wyłącznie dzięki użyciu licencji Creative Commons, udostępniającej materiał dla innych w celu jego twórczego użycia.

 

czekam w kuchni na oświecenie
jest dobrze
przychodzą już pierwsze zwierzęta
mrówki
jest dobrze
był pierwszy potop
rozlała się woda
jest dobrze
to znak
wypisał się długopis

ktoś ma urodziny
ktoś dochodzi prawdy
ktoś umiera czytając pożyczoną ode mnie książkę

ja
czekam w kuchni na oświecenie
czekam w kuchni na oświecenie

nie wolno jeść nie wolno patrzeć słuchać nie wolno
wolno tylko czekać czekać tylko wolno

lepiej wyjdź bo robi się tu gorąco
powoli nawiązuję już połączenie
masz samochód to spierdalaj
weź mój plakat dotyk znak
gdzieś tu jest odbiorcza skrzynka
a ja nawiązuję już połączenie

czekam w kuchni na oświecenie
czekam w kuchni na oświecenie

[M. Cecko, czekam w kuchni na oświecenie]

[http://www.ssns.pl/ssns/?page_id=100]

 

Na każdym etapie tłumacz koncentrował się na adekwatnym przełożeniu wiersza, zwracając uwagę na język, rytm i kontekst. Podobnie jak podczas zabawy w głuchy telefon nikt nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ostateczny zwrot jest inny od pierwszego, przecież „nikt” niczego nie zmienił, „każdy” mówił to, co mu przekazano. I w tym ambarasie tkwi cała esencja – ostatecznie otrzymujemy całkiem inny wiersz: oryginał różni się od wersji polskiej przetłumaczonej z języka japońskiego nie tylko poszczególnymi wyrażeniami, lecz także znaczeniem.

 

Czekam w kuchni na objawienie
Czekam w kuchni na objawienie
Jest dobrze
Zaczynają wypełzać żywe stworzenia
Kilka mrówek
Jest dobrze
Wraz ze spływającymi kroplami
Nadchodzi przypływ
Jest dobrze

Znak –
Długopis nie może już pisać
Ktoś świętował urodziny
Ktoś dotarł do prawdy
Ktoś podobno popełnił samobójstwo
Czytając moją książkę

Ja
Czekam w kuchni na objawienie
Czekam w kuchni na objawienie
Choć wolny, nic nie mogę jeść

Choć wolny, nic nie słyszę
Choć wolny
By
wolnym, żeby czekać, czekać, by być wolnym

Na zewnątrz jest przyjemniej
Bo tu jest gorąco
Pragnienie przywiązania
Ty masz swój pojazd, prawda? Uważaj na siebie

Weź mój plakat
Dotknij, podpisz
Gdzieś tam jest skrzynka pocztowa

Pragnienie przywiązania tu i teraz
Czekam w kuchni na objawienie
Czekam w kuchni na objawienie

[M. Cecko, Czekam w kuchni na objawienie; tłum. z japońskiego: Maja Matus]

[http://www.ssns.pl/ssns/?page_id=164]

 

Rozpoczynając od tytułu – „oświecenie” zastąpione jest słowem „objawienie” – wymienić można następujące zmiany: 1) ominięcie słów – w wyniku etapowego przekładu usunięty został wyraz, który jest istotny dla odczytania utworu, przykładowo oryginalne wyrażenie „przychodzą już pierwsze zwierzęta” uzyskuje ostatecznie postać „zaczynają wypełzać żywe stworzenia”. Warto zwrócić uwagę na przewartościowanie języka, w miejsce prozaicznego słowa „zwierzęta” wprowadzony jest zwrot o charakterze biologicznym: „żywe stworzenia”. 2) modyfikacja czasu – ma niebanalny wpływ na odczytanie wiersza, zdanie: „był pierwszy potop rozlała się woda” po przekładzie brzmi: „wraz ze spływającymi kroplami nadchodzi przypływ” – czas przeszły zmieniony jest na przyszły. Przekształceniu uległ także czas teraźniejszy w przeszły: „ktoś ma urodziny” – „ktoś świętował urodziny” oraz „ktoś dochodzi prawdy” – „ktoś dotarł do prawdy”. 3) zmiana osoby mówiącej – przeinaczenia formy bezosobowej na osobową bądź odwrotnie: „nie wolno jeść” – „choć wolny nic nie mogę jeść”. Intrygującym efektem przekładu jest natomiast zmiana wyrażenia „lepiej wyjdź bo robi się tu gorąco”, które jasno skierowane jest do pewnej postaci, w zwrot bezosobowy, dodatkowo całkowicie przekształcający sens: „na zewnątrz jest przyjemniej bo tu jest gorąco”. Można się zastanowić, czy przekład wiersza polskiego z języka japońskiego na polski (nieco poplątane...) może wpłynąć na modyfikację oryginału, albowiem wers mógłby brzmieć: „lepiej wyjdź bo robi się tu gorąco, na zewnątrz jest przyjemniej bo tu jest gorąco” – sens jest zachowany, a poetyckie powtórzenie nadaje rytmiczności. 4) przekształcenie stylu – zaobserwować należy usunięcie wulgaryzmu, wers „masz samochód to spierdalaj” po tłumaczeniu brzmi: „ty masz swój pojazd, prawda? Uważaj na siebie”. Wyeliminowaniu kolokwializmu nie towarzyszy neutralizacja wypowiedzi, lecz wprowadzenie stylu grzecznościowego – zwrot wykrzyknikowy „spierdalaj” zyskuje postać przykładnego, nieśmiałego zapytania „prawda?” i co więcej towarzyszy mu troskliwa fraza „uważaj na siebie”. 5) zmiana znaczenia – od skromnych modyfikacji dochodzimy do poważnych, albowiem metamorfoza treści warunkuje powstanie nowego wiersza. Zdanie: „ktoś umiera czytając pożyczoną ode mnie książkę” interpretować można różnorako, na przykład – ktoś umiera, bo jest chory, a lektura przynosi mu ulgę. Po przekładzie: „ktoś podobno popełnił samobójstwo czytając moją książkę” – wyrażenie zdecydowanie bardziej posiada cechy wartościujące. Inny przykład: wyjściowe zdanie „nie wolno jeść nie wolno patrzeć słuchać nie wolno”, uzyskało postać – „choć wolny nic nie mogę jeść choć wolny, nic nie słyszę”. Przeinaczenie treści jest konsekwencją słowa „wolno”, występującego jako czasownik w postaci negacji „nie wolno”, oznaczającego ogólny zakaz. W przetłumaczeniu funkcjonuje jako przymiotnik „wolny”, odnoszący się do konkretnej osoby i sugerujący, że jest ona niezależna. 6) z transformacją treści wiąże się modyfikacja kontekstu – zarówno wyrażenie „powoli nawiązuję już połączenie” jak i wers „gdzieś tu jest odbiorcza skrzynka” utrzymane są w stylistyce informatycznej. Cecko wprowadza bowiem aspekt medium, komunikacji oraz przepływu danych. Po przełożeniu wiersz traci oryginalny kontekst, a zyskuje nowy – akcentuje się kontakt personalny i emocjonalny: „pragnienie przywiązania”. Jednocześnie zmienia się całkowicie sens: „połączenie” wskazuje na interfejs, na dążenie do nawiązania kontaktu z medium; „przywiązanie” z kolei przywodzi na myśl uczucie, zależność, bardziej coś trwałego niż efemerycznego.

Projekt Slam Sensing Nation Sensation zainicjowany został przez Annę Kerth i Karolinę Gębską po opublikowaniu wiersza Cecki w pierwszym numerze magazynu internetowego Biweekly.pl. Zamieszczony wówczas w języku angielskim zainspirował je do dalszych translacji. Mnie natomiast zaintrygowało przetłumaczenie utworu z Biweekly.pl za pomocą Google Translate – efekty są równie zabawne jak w powyższym przekładzie z japońskiego na polski.

 

am awaiting enlightenment in the kitchen

am awaiting enlightenment in the kitchen

it's good
slowly the first animals are coming out
ants
it's good
the flood
the water spilled
it's good
the sign
my pen stopped writing

someone has their birthday
someone walked in on the truth
someone would kill himself while reading my book

I
am awaiting enlightenment in the kitchen
am awaiting enlightenment in the kitchen

free not to eat free not to look to listen not free
free to wait wait to be free

better leave it's hot in here
am connecting
you've got a car then back off
take my poster touch and sign

there's an inbox somewhere here
am connecting now

am awaiting enlightenment in the kitchen
am awaiting enlightenment in the kitchen

[M. Cecko, am awaiting enlightenment in the kitchen; tłum. Anna Kerth]

[http://www.biweekly.pl/article/1130]

 

Oczekuję oświecenia w kuchni
Oczekuję oświecenia w kuchni

dobrze
powoli pierwsze zwierzęta wychodzą
mrówki
dobrze
powodzi
rozlanej wody
dobrze
znaku
mój długopis przestał pisać

ktoś ma urodziny
ktoś wszedł na prawdę
ktoś zabije podczas czytania mojej książki

Ja
Oczekuję oświecenia w kuchni
Oczekuję oświecenia w kuchni

wolne nie jeść darmo nie patrzeć słuchać nie wolne
wolne czekać czekać na wolne

lepiej zostawić tu gorąco
am podłączenia
masz samochodu a następnie wycofać
wziąć mój dotyk na plakat i znak

nie ma skrzynki gdzieś tutaj
am podłączenia teraz

Oczekuję oświecenia w kuchni
Oczekuję oświecenia w kuchni

[M. Cecko, Oczekuję oświecenia w kuchni; tłum. Google Translate]

 

Począwszy od szyku przestawnego w tytule: „czekam oświecenia w kuchni” zauważyć można następujące absurdalności. Po pierwsze utwór jest bardziej ekonomiczny w słowach, zredukowany został niekiedy do pojedynczych wyrazów, przykładowo: „był pierwszy potop” – „powodzi”. Po drugie, zmiana treści wiąże się z groteskowym tłumaczeniem maszynowym Google: w miejsce wersu „ktoś dochodzi prawdy” pojawia się zwrot „ktoś wszedł na prawdę”, „masz samochód to spierdalaj” – „masz samochodu a następnie wycofać”. Przeinaczenie sensu wynika także, albo ze zastosowania negacji: „gdzieś tu jest odbiorcza skrzynka” – „nie ma skrzynki gdzieś tutaj”, albo z niewłaściwego doboru słowa: „ktoś umiera czytając pożyczoną ode mnie książkę” – „ktoś zabije podczas czytania mojej książki”. Ostatni przykład fascynuje mnie najbardziej, gdyż wprowadza trzeci kierunek interpretacyjny danego wersu. Oryginalna fraza „ktoś umiera” po tłumaczeniach przyjmuje, albo postać „ktoś podobno popełnił samobójstwo”, albo „ktoś zabije” – niewątpliwie jest znacząca różnica w użytych wyrazach. Podążając dalej tropem absurdu możemy zastanowić się zatem, czy postać w utworze umiera (z powodów niezależnych), czy popełnia samobójstwo, czy może jednak kogoś zabije. Myślę, że sam Marcin Cecko nie umiałby już odpowiedzieć na to – przerastające nas, czytelników – pytanie.

Metoda głuchego telefonu dokonała dekontekstualizacji wiersza, inicjując tym samym powstanie nowego utworu, który może funkcjonować samodzielnie. Jako wiersz autonomiczny potraktuje się go poważnie, rozmyślając nad jego znaczeniem i kontekstem, jako tekst przetłumaczony nabiera charakteru niedorzecznego. Ale do absurdów powrócę w następnym felietonie, kontynuując ideę Google Translate...

• • •

Urszula Pawlicka (ur. 1987) – Doktorantka w dziedzinie literaturoznawstwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Obroniła pracę magisterską na temat polskiej poezji cybernetycznej. Zamieszcza felietony na stronie Korporacji Ha!art. Należy do Fundacji Liternet. Współpracuje z portalem literackim Niedoczytania.pl. Publikowała m.in. w Magazynie Techstów, „Czasie Kultury”, „artPapierze”, „Wakacie online”, „Pograniczach”, „Kofeinie art-zin”, „Portrecie”, „Redzie (online)” oraz w książce „Hiperteksty literackie. Literatura i nowe media”.

!!! MAKIETA !!!

?

Plac Szczepański 3, 31-011 Kraków, wt-nd 11-18
tel./fax.: +48 12 4228198; tel.: +48 0 728 363 275
email: korporacja@ha.art.pl

 

 

Zrealizowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego