Piotr Macierzyński - Moda na opluwanie

Protokół z posiedzenia komisji konkursowej XXXIII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Haliny Poświatowskiej. Komisja konkursowa w składzie: Jacek Dehnel, Roman Honet, Adam Wiedemann po zapoznaniu się z 517 zestawami wierszy nadesłanymi do organizatorów konkursu na posiedzeniu w dniu 15 października 2010 r. postanowiła przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:
w kategorii "po debiucie" I nagrodę ufundowaną przez Prezydenta Miasta Częstochowy – Maciej WOŹNIAK z Płocka, godło "Homek"...
W tym miejscu mogłyby zabrzmieć gratulacje. Ale w środowisku literackim, nawet tam, gdzie nie ma miejsca na wątpliwości, można spróbować odwrócić uwagę od wierszy i skupić się na szkalowaniu laureata.
Szczególnie ten konkurs budzi duże emocje, bo jest jednym z najlepszych (wzbudza ogromne zainteresowanie – świadczy o tym 517 nadesłanych zestawów). Pamiętam, że w stosunku do mnie również kierowano skargi. Jeden z poetów był łaskaw stwierdzić, że wygrały gówniane wiersze. Cóż, skoro nie było lepszych. Takie pretensje należy kierować do jurorów, co winny jest autor temu, że wygrał?
(...) zaczynam ubolewać nad takimi sytuacjami, gdzie autorzy, którzy wydali już po kilka książek i to niektórzy z nich w renomowanych wydawnictwach (np. w takim WL czy gdzie indziej) biorą jeszcze udział w konkursach poetyckich. Dla mnie niestety jest w tym trochę przesady oraz po prostu żenady. Ja rozumiem, że istnieje w tym konkursie kategoria "po debiucie", ale naprawdę ludzie bez przesady. Jeszcze tego brakuje, żeby w takowych konkursach brał udział np. Tadeusz Rózewicz , MLB czy kto inny. (..) Zatem zastanawiam się czego tu gratulować? Braku wyczucia? Jakiegoś bycia w porządku? Jakiegoś dobrego smaku? Odrobiny moralności czy jak tam to nazwać? Nie mówię tu oczywiście o jakości przesłanych prac - prawdopodobnie były warte wyróżnienia , mówię tu o kwestii smaku, tak smaku. Panowie przemyślcie sprawę - czy warto takie rzeczy robić dla kilku stówek złotych polskich? Chyba, że tak Wam na tych pieniądzach zależy (tylko tak mógłbym to sobie tłumaczyć). Pan Dehnel w dodatku nagradza swojego dobrego znajomego Woźniaka, no nie. Najpierw promował go przy Kościelskich, potem w WL, teraz zaś tu.....nie........ – pisze na portalu Nieszuflada witold kwaśniewski.
Wiersze dobre. O co więc chodzi? Że panowie się znają, lubią? Że może nawet po stylu jurorzy rozpoznali M. Woźniaka? Cóż w tym złego? Poeta miał chęć wziąć udział w konkursie. Miał prawo wysłać. Gdyby wziął udział w kategorii „przed debiutem”, to byłoby dziwne. Trzeba dodać, że cała ta sprawa dotyczy poety lubianego, który nie pisuje kontrowersyjnych felietonów. Może pozostaje brać udział pod pseudonimem? Na konkursie to nie autor powinien być oceniany, tylko wiersze. Teraz chyba lepiej rozumiem Marka Gralę, który zmieniał nazwiska i pisał listy do organizatorów, by wysłali mu wyróżnienie pocztą.
Wątek na Nieszufladzie skopiowany do Worda ma ponad 20 stron. Często mecze piłkarskie nie budzą takich emocji. Właściwie sprawę można byłoby zamknąć, gdyby nie wypowiedź samego laureata: Niespokojny moralnie witoldzie, akurat tak się złożyło, że na pieniądzach mi dość desperacko zależy, bo mój syn poszedł właśnie na studia, stąd skandaliczne praktyki tej jesieni (ba, żebym ja tylko raz się puścił... ). Ale i tak gdybym wiedział, kto juroruje w Częstochowie, za nic bym nie wysłał, bo potem straszny wstyd przed kumplami w jury. :(( (...)
Nieco irytuje mnie usprawiedliwianie się zdobywcy pierwszej nagrody (jakby w czymś zawinił), do tego jeszcze w tak kuriozalny sposób. Nawet Gdyby Woźniak chciał się upić i wysłał na konkurs, bo zbierał pieniądze na chlanie wódki, nikomu nic do tego. A tak posypały się (trochę sprowokowane przez Maćka), absurdalne komentarze. Karolina Tesznar radzi: Panie Maćku, to proszę do fabryki maszerować, od 8 do 20 pracować, Pan chce studenta utrzymać za wiersze?:D Śmieszne.
Rzeczywiście śmieszne. Tym bardziej, że Jacek Dehnel odpowiada Karolinie: Najśmieszniejsze jest to, że - w przeciwieństwie do Pani, o ile wiem - Maciej Woźniak naprawdę pracował kiedyś w fabryce.
Na postulat, by wziąć się do jakiejś poważnej roboty M. Woźniak ripostuje: Nie ma poważniejszej roboty niż poezja. Tylko rodzenie dzieci i umieranie są z tej samej półki. I teraz to już zaczyna się prawdziwy cyrk, bo nagle sprawca całego zamieszania, piszący jako witold kwaśniewski, przyparty do muru patosem Woźniaka, zaczyna sensownie mówić: Oj Panowie, Panowie! Nawet wyjść nie umiecie z Twarzą, tylko jeszcze komentujecie w taki żenujący sposób.
Tak: rodzenie dzieci, umieranie i branie udziału w konkursach jest na poważnie.
Panie: potrzebna była Panu kasa - ok,
potrzebne zaszczyty, zaproszenia i dowartościowanie - ok,
potrzebna nagroda od Huty Częstochowa - ok.
Dajcie już spokój.
Nawet to rozsądne zdanie Wojciecha Roszkowskiego: to już prywata, ale powiem - jeżeli już czasem biorę udział w konkursie, to chciałbym mierzyć się z wagą super ciężką: także z Woźniakiem nie zakończyło dyskusji.
Wręcz przeciwnie, witold kwaśniewski dostał ponownego zaćmienia umysłu i powrócił do swoich demagogii: Wydaje mi się, ze po prostu mając już jakiś dorobek trza się szanować i tyle, czy to jest tak trudne do zrozumienia?
A może wtedy można by dopuścić trochę młodszych, choć już po debiucie do tych wygranych, wyróżnień, dostrzeżeń. Przecież tak nie można, ludzie! Dopuśćmy innych, niech też ich zauważą, skoro Was kiedyś już zauważyli (...)
Niech słabsze wyprze lepsze, skoro nie udaje się pokonać wierszy na konkursie, zawsze można sprawić, by dobremu poecie odechciało się brać udział w zmaganiach literackich.
Wygrać konkurs poetycki, mieć najlepsze wiersze, to naprawdę żadna przyjemność.
• • •
Piotr Macierzyński (ur. 1971) – wiersze publikował m.in. w „Studium”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Akcencie”, „Lampie”, „Czasie Kultury”, „Opcjach”, „Ha!arcie”. Wydał tomiki: „Danse macabre i inne sposoby spędzania wolnego czasu” (Kraków 2001), „tfu, tfu” (Kraków 2004), „Odrzuty” (Kraków 2007), „Zbiór zadań z chemii i metafizyki” (Kraków 2009), „Antologia wierszy ssmańskich” http://www.piotrmacierzynski.republika.pl
• • •
Książki Piotra Macierzyńskiego w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art:
- Antologia wierszy ssmańskich (2011)
- Zbiór zadań z chemii i metafizyki (2009)
- Odrzuty (2007)
- tfu, tfu (2004)
!!! MAKIETA !!!
?
!!! MAKIETA !!!
?
