Pokolenie wyżu depresyjnego (Premiera 27 listopada)

Michał Tabaczyński / Książka

Depresyjne przebudzenia, poranny szczyt depresji, depresyjna droga do pracy, sama praca – jeszcze bardziej depresyjna. Depresyjne samochody i depresyjne korki, w których te samochody beznadziejnie tkwią. Depresyjna literatura i muzyka depresji w tle. Depresyjne kolacje i przedsenne miłosne uniesienia naznaczone…

Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce

Piotr Marecki, Tomasz Tdc Cieślewicz / Książka

Obecnie, gry komputerowe produkowane w Polsce stanowią jedną z najbardziej na świecie rozpoznawalnych marek. Jak jednak wyglądały początki rodzimego gamedevu? Czy wszyscy twórcy gier się do nich dziś przyznają? Jaki był wpływ demosceny na gry? I co autorzy gier z…

Czernucha (premiera 27 listopada)

Antonina Kardaś / Książka

Ciekawe, co on sobie myślał wtedy? Ja tam nie wiem, ale teraz jak widzę tego gnoja, to mu się śmieje prosto w twarz, a on udaje, że mnie nie widzi, a jego żonka, to tak na mnie patrzy spod byka…

Nauka i praca

Aleksandra Waliszewska / Książka

Album Aleksandry Waliszewskiej. Aleksandra Waliszewska - lubi wydawać albumy.   Dear Customer! If you want to order the book and have it shipped abroad, please contact us at dystrybucja@ha.art.pl

Dropie

Natalka Suszczyńska / Książka /

W Polsce, w której wysokie czynsze, niskopłatna posada w bankomacie, gadające ptaki, uchodźcy z krajów Beneluksu oraz psy upijające się w tawernach są na porządku dziennym, dziewczyna o refleksyjnej naturze mierzy się z wejściem w dorosłość.

Gigusie

Gigusie / Książka

Jakub Michalczenia ma znakomity zmysł obserwacji, co dla prozaika realisty jest ogromnie istotne. Świat, który opisuje, jest prawdziwy i wiarygodny, czytelnik nie ma wątpliwości, że to wszystko prawda, że tacy ludzie istnieją i takie jest ich życie.Kazimierz Orłoś  To nie…

Model i metafora. Komunikacja wizualna w humanistyce

Model i metafora / Książka

Wykresy, schematy i diagramy nie są wyłącznie ilustracjami. Jak dowodzi Model i metafora, można je dziś uznać za niezbędne narzędzia ułatwiające tworzenie współczesnej humanistyki. Wykorzystując jednocześnie teksty i obrazy, książka w zwięzły sposób przedstawia szereg zagadnień istotnych dla każdego historyka, socjologa czy badacza literatury.…

Dziwka

Dziwka / Książka

Weronika pada ofiarą zbrodni ze szczególnym okrucieństwem. Jej przyjaciółka Mery wraca do znienawidzonego rodzinnego miasta, by znaleźć mordercę. Jednak gdy słowo "ofiara" przeplata się z "dziwka" łatwo zgubić  właściwy trop. *** Śmierć Weroniki jest przedwczesna, tragiczna i wielce zagadkowa. Prywatne…

Turysta polski w ZSRR

Turysta polski w ZSRR / Książka

Jeśli pół życia się zmyśliło, a resztę przegapiło, to można zawrócić do ostatniego wyraźnego obrazu w pamięci i od niego zacząć jeszcze raz. Nawet jeśli tym obrazem jest Związek Radziecki. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego trafiłem na przewodnik po ZSRR,…

Psy ras drobnych

Psy ras drobnych / Książka

Bohaterka: pacjentka (lat 28) depresyjna, bezczynna, zalegająca w łóżku, wycofana z relacji towarzyskich, przyjęta do szpitala psychiatrycznego z powodu pogarszania się stanu psychicznego i nadużywania leków. Cechuje ją postępująca apatia, spadek energii z zaleganiem w łóżku, utrata zainteresowań, gorsze skupienie…

Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2013 JoomlaWorks Ltd.

Handluj z tym (5): Stare było. Wprowadzenie do hauntologii

Jakub Mihilewicz

Zabierałem się do napisania tego tekstu na tyle długo, że główny temat, któremu miał być poświęcony, przestał być tak zwanym niusem. Za to zręcznie (lub nie, he) mogę przejść do innego, który niusem przestał być tak dawno temu, że już 29 lipca 2012 roku Olga Drenda przyznała, że koncept uznawany jest za martwy (...)

(jednocześnie zauważając jego rosnącą relewancję). Drenda wyrosła właściwie na krajową specjalistkę (razem z Filipem Szałaskiem) do spraw hauntologii, bo to właśnie ten drugi temat, na którym chciałbym się skupić. Oprócz licznych artykułów, w tym w prasie zagranicznej, Drenda kolekcjonuje również oryginalne treści na Tumblerze duchologia. Ostatnio ruszyła nawet strona na Facebooku. O hauntologię zahaczyłem zresztą przy tekście, który przyniósł mi sławę, pieniądze i przekroczone terminy w Ha!arcie.

Nadszedł czas na akapit z dygresją, która miała być głównym tematem tego pisanego wieczność eseju. Ilość rekordów w silniku Google na dane wejściowe „Amanda Ghassaei” gwałtownie wzrosła 20 grudnia ubiegłego roku, kiedy ta pracująca na co dzień przy instructables.com dziewczyna stała się twarzą często cytowanego artykułu w Wired. Wszystko dzięki pomysłowi, aby zyskujące coraz większą popularność drukarki 3D wykorzystać do stworzenia dwunastocalowej płyty winylowej. Proces drukowania muzyki na białym plastiku jest odwrotnością ripowania winyli do empetrójek – najpierw należy stworzyć widmo fali dźwiękowej, potem przełożyć je na spiralne rowki w płycie. Mimo że Ghassaei używała jednej z doskonalszych obecnie dostępnych drukarek 3D, Objet Connex 500, częstotliwość próbkowania świeżego wydruku wynosi 11 kHz, czterokrotnie mniej niż w przypadku pliku mp3. Gotowa płyta zawiera jedynie 60 sekund muzyki, ponieważ plik z całym utworem byłby zbyt ciężki do opracowania przez liczne programy, a rezultat brzmi w ten sposób:

 

 

Te niedoskonałe, zamglone nagrania przypominają z całą siłą praktyki muzyków witch house, chillwave i wszelkich punków – pitchowanie wokalu i głos jak zza welonu. Słaba jakość nagrania też się zgadza, sam proces emulacji, efektu, samplingu minionej ery jest kwintesencją hauntologii. Tutaj efekt nostalgii osiągamy podwójnie – technologią i chyba niezamierzenie selekcją nagrań (Nirvana, Pixies, Aphex Twin?). Pisanie o hauntologii sprawia takie problemy nie tylko ze względu na brak literatury (co już nie do końca jest prawdą), głównie chodzi o wieloznaczność terminu, który przecież został ukuty przez Derridę z przymrużeniem oka (jak prawie wszystkie terminy opisujące nowe zjawiska w kulturze), jako gra słów „haunt” i „ontology”. Chodziło o słynne „widmo komunizmu unoszące się nad Europą” z Manifestu Komunistycznego, które ma jakoby nawiedzać postkomunistyczne kraje po „końcu historii” Fukuyamy. I tak doszliśmy do utopii, która najlepiej oddaje ducha (he) hauntologii. Zabawne i chyba nieprzypadkowe, że słynne opowiadanie Cory'ego DoctorowaPrint Crime, traktujące, w uproszczeniu, o drukarkach 3D, też osadzone jest w utopii/dystopii. Mimo że przez te kilka lat technologia znacznie ruszyła naprzód, wydrukowanie (spoiler) kopii samej drukarki nie będzie raczej prędko możliwe – przedmioty-wydruki rozpadają się niczym w Ubiku. Plastikowa powierzchnia ersatzu nagrania może trwale uszkodzić igłę, która podskakuje na siermiężnie wykonanych rowkach.

Hauntologia spłaszcza czas i historię. Działa trochę jak internet, dopuszczając symultaniczne istnienie wielu światów możliwych: jednocześnie wokół trwa epoka gomułkowska i Miami Vice; komunizm, który nigdy się nie rozpoczął, również nigdy się nie skończył; ekstatyczne lata 90. współistnieją z ruchami Occupy. Wystarczy zajrzeć na Tumblera. Szczególnie na wspomnianą we wstępie Duchologię – Olga Drenda fantastycznie dobiera sample z trochę przerażającej, trochę wąsato-przaśnej komuny. Walące się nowe wizje – to tytuł eseju Drendy, oczywiste nawiązanie do „Einstürzende Neubauten”, walących się nowych budynków. Widmo modernizmu szczególnie widoczne jest na prowincji Polski, z jednej strony blokowiska, z drugiej, trochę nowsza utopia, jeszcze funkcjonująca – świetliste centra handlowe. Hauntologia jest jak wirus, który drąży nasze wspomnienia zastępując je fałszywymi, motyw stary jak literatura, jednak występujący jakby z większą częstotliwością; miejskie legendy, new age, marketing szeptany, bańki spekulacyjne, Piotr Kaszubski, szał dotcomów, mapa i terytorium.

 

''Legenda miejska z Katowic z początku lat 90.: narkomani jeżdżą schodami ruchomymi w DH Skarbek i nacierają poręcze zakażoną krwią'' (fragment z fejsa Duchologii)

 

Pisząc o hauntologii Philip Sherburne uprawia namechecking, trochę podobnie jak Mark Fisher, bo tak chyba najłatwiej znaleźć paralele między całkiem różnymi przecież tworami. William Basinski nagrywa na nośnik cyfrowy pętle ze starych, rozsypujących się taśm szpulowych, każda kolejna iteracja jest mniej słyszalna, słyszymy na bieżąco, jak zachodzi proces rozkładu. Najczęściej w ostatnich latach tagowany „hauntology” Burial jest doskonałym przypadkiem ewokowania zapośredniczonej pamięci – nagrywa on (a przynajmniej robił tak na dwóch pierwszych płytach) jego własną wizję imprez rave, o których opowiadał mu starszy brat, samemu nie mając możliwości uczestnictwa. Nieuchwytne są sposoby na nawiedzanie, za to jest pewna wspólna praktyka, powtarzana niezwykle często za sprawką DJa Screwa, potem przez Buriala – manipulacja wokalnymi szczątkami, kręcenie pitchem w dół lub w górę, jak transformacja dziewczęcego R&B JoJo w coś zgoła innego:

 

 

Nieistniejące hity Lopatina powstałe z wyciętych hooków brzmią tak znajomo, że słuchając jego Eccojams co chwilę nostalgujemy (neologizm, czasownik od nostalgia). Patrz: Ariel Pink, The Caretaker, James Ferraro, Ghost Box Records. Mimo że hauntologia nie jest po prostu kolejnym synonimem nostalgii, trzeba sobie uzmysłowić że jest z zasady reakcyjna, może być rozumiana jako reakcja obronna przeciw proliferacji możliwych ścieżek w postmodernizmie. Jest ucieczką w bezpieczne i oswojone, przeciwieństwem jakiejkolwiek rewolucji.

 

Nicolas Grospierre

 

• • •

Czytaj także:

• • •

Jakub Mihilewicz – prawdziwe nazwisko Fleischman, wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodległego Państwa Polskiego, polonofob, dywersant, polakożerca, fanatycznie i zajadle nienawidzi polskości, Polaków i Polski. Nie płakał po papieżu, nie umie nawet skończyć lewackich studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim. W bezpośrednim starciu niegroźny, można go napotkać w nocnych klubach grającego nieznośną antypolską muzykę pod pseudonimem Justice Beaver. Pisze o muzyce i internecie od kilku lat, obecnie głównie na Lineout.pl. Uzależniony od internetu.

Online za darmo

ha-art-55-3-2016
Numer specjalny: DANK MEMES

Ha!art 55 3/2016

Numer specjalny: DANK MEMES W środeczku: Ahus, Mateusz Anczykowski, Cichy Nabiau, Cipasek, Czarno-biały Pag, Ewa Kaleta, Princ polo, Top Mem, Przemysław...Więcej...
literatura-polska-po-1989-roku-w-swietle-teorii-pierre-a-bourdieu
Nadrzędnym celem projektu był naukowy opis dwudziestu pięciu lat rozwoju pola literackiego w Polsce (1989–2014) i zachowań jego głównych aktorów (pisarzy...Więcej...
bletka-z-balustrady
Bletka z balustrady to ciąg zdarzeń komponujący cyfrowy wiersz. Algorytm opiera się na ramie syntaktycznej utworu Noga Tadeusza Peipera, z którego zostały...Więcej...
rekopis-znaleziony-w-saragossie-adaptacja-sieciowa
Dzięki umieszczeniu arcymistrzowskiej prozy hrabiego Potockiego w cyfrowym otoczeniu, czytelnik otrzymuje gwarancję świeżej i pełnej przygód lektury....Więcej...

Czasopismo

ha-art-59-3-2017

Ha!art 59 3/2017

Literatura amerykańska XX i XXI wieku, o której nie mieliście pojęcia Autorki i autorzy numeru: Sandy Baldwin, Charles Olson, Piotr Marecki, Araki Yasusada, Shiv Kotecha, Lawrence Giffin, Kenneth...
Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information