|
Film polski przypomina o obrazie Przestrzenie oferowane przez nowoczesne kino1 końca lat pięćdziesiątych nie mają do zaoferowania żadnego konkretnego azylu i skazują swoich bohaterów na wykorzenienie i obcość. Podobnie przedstawia się sytuacja w autorskich filmach Antonioniego czy Felliniego, w dziełach Bergmana z jego targanymi egzystencjalną niepewnością bohaterkami czy wreszcie w kinie polskim po odwilży 1956 roku. |
|
Kiedy po nowatorskim, słynącym z techniki strumienia świadomości Ulissesie wydawało się, że nie sposób już pójść dalej, James Joyce stworzył utwór pod pewnymi względami jeszcze radykalniejszy. W 1939 roku, po siedemnastu latach mozolnego tkania Work in Progress (Dzieła w Toku), zanurzył czytelników w mroczną podświadomość Finnegans Wake. |
|
Wiersze na wolności. Usmaż trzech Perfokarcistów na jednym ruszcie. Ciepełko procesora musi być. Ale uwaga! Niech ciepełko cię nie zmyli, bo to pakiet zimnych bitów. To połączenie zielonej herbaty z earl grey’em – dawka mocnej teiny przy jednoczesnym oczyszczeniu dyskursów. |
|
Wyprawa na Ukrainę ciągle jeszcze pachnie przygodą: trwającą w nieskończoność podróżą zdychającym autobusem, kilkugodzinnym staniem na granicy razem z przemytnikami wódki i papierosów, tysiącem absurdów życia codziennego, rozległymi przestrzeniami, kozacką fantazją, słowiańską duszą, poezją i śpiewem. |
|
Film polski przypomina o obrazie Przestrzenie oferowane przez nowoczesne kino1 końca lat pięćdziesiątych nie mają do zaoferowania żadnego konkretnego azylu i skazują swoich bohaterów na wykorzenienie i obcość. Podobnie przedstawia się sytuacja w autorskich filmach Antonioniego czy Felliniego, w dziełach Bergmana z jego targanymi egzystencjalną niepewnością bohaterkami czy wreszcie w kinie polskim po odwilży 1956 roku. |
|
Kiedy po nowatorskim, słynącym z techniki strumienia świadomości Ulissesie wydawało się, że nie sposób już pójść dalej, James Joyce stworzył utwór pod pewnymi względami jeszcze radykalniejszy. W 1939 roku, po siedemnastu latach mozolnego tkania Work in Progress (Dzieła w Toku), zanurzył czytelników w mroczną podświadomość Finnegans Wake. |
|
Wyspa piratów „Czar książki polega na jej dwoistej naturze – pisałem przed laty. – Pozostając przedmiotem, może być jednocześnie czymś całkiem innym. To sprawa tak dziwna, jak gdyby wyspę z Morza Karaibskiego wraz z oceanem, palmami, piratami i ukrytym skarbem dawało się składać, chować i znów wyjmować z kieszeni. |
|
Mark Amerika (ur. 1960), krytyk sztuki, autor projektów muzycznych i tekstów literackich, performer, kurator projektów sieciowych, badacz i teoretyk. Wykładowca w University of Colorado w Boulder i profesor wizytujący w wielu uczelniach na świecie. Laureat nagrody magazynu „Time” w kategorii innowacyjności. |
Plac Szczepański 3, 31-011 Kraków, wt-nd 11-18
tel./fax.: +48 12 4228198; tel.: +48 0 728 363 275
email: korporacja@ha.art.pl
Zrealizowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

