Marcin Czerwiński, Małgorzata Dawidek Gryglicka - dwugłos o Joannie Salamon
Marcin Czerwiński: Z okładki Plus minus Atlantyda spogląda twarz rozmarzona, o wąskich ustach, o oczach nieobecnych, jakby myślami była już w systemie poetyckim swej własnej inwencji, w który wierzyła całe życie. Ta twarz interesuje za konsekwencję i wzbudza podziw za straconą walkę o ekscentryczny światopogląd, walkę sił na zamiary.
Czym jest idiosynkratyczny system poetki? Była ignorowana w swoim światopoglądzie przez literaturoznawców, bo rozumowy ogląd go nie obejmuje. Ów światopogląd bardziej przypomina gotycką katedrę (zresztą metafory katedry Salamon używała w swoich konstrukcjach myślowych) niż tezy naukowe. A jeśli już, to je pozoruje, przekracza i oddala się od nich. Bliżej Salamon do mistyków i neurasteników niż literaturoznawców. Jest wspaniałym przypadkiem antropologicznym. Obdarzona genialną pamięcią, niestety marnuje ją na jałowe spekulacje, wyliczenia, wątpliwe styki znaczeniowe. To o niej mógłby napisać rozprawę Foucault, jako egzemplum paradygmatu przednaukowego i związków sympatii. To jej przypadek mógłby umieścić w Historii szaleństwa.
Nieco rzecz upraszczając, praktykę interpretacyjną Joanny Salamon można by zawrzeć w trzech ruchach. Pierwszym czytelnik jest zaabsorbowany i zaintrygowany, drugim poważnie zdumiony, a przy trzecim – ostatecznie zniechęcony. Tę początkową „dobrą wolę” czytelnika można tłumaczyć wieloma rzeczywistymi przesłankami, od jakich zaczyna się spekulacja autorki Plus minus Atlantydy. Bo faktycznie literatura polska niejednokrotnie ocierała się i używała „szyfrów mistycznych”, jak by powiedział Gombrowicz. Ale dalej rozmywa się już „katedra”, spoza której Salamon, osadzona w swojej przemyślnej maszynie interpretacyjnej, nie widzi czytelnika.
• • •
Małgorzata Dawidek Gryglicka: Chciałabym odnieść się do języka eseistyki Joanny Salomon i związanej z nim metody pracy tej autorki. Intuicja jest chyba najtrafniejszym terminem odnoszącym się do omawianej metody. To co wyróżnia teksty Salamon, to wypowiedzi oparte na przeczuciach, pisane w pierwszej osobie liczby pojedynczej. W Plus minus Atlantydzie używa autorka sformułowań takich jak: „zauważyłam zbiegi okoliczności”, „przeczytałam”, „czy chcę tego, czy nie chcę, bronię się przed tym bądź nie…”, „ nie wiem, nie mam żadnych dowodów…”, „wiersz jest ważny, gdyż w moim odczuciu…”, „gdy medytuję sobie nad tym kanonem…”, „część wierszy jest wciąż za zasłoną i nie umiem ani wyczuć tego nurtu korespondencyjnego w sposób wyraźny, ani go zanegować”, „zaufałam…” etc.
Tak jak Salomon ufa własnej intuicji, tak też jej czytelnik próbuje zaufać proponowanym przez nią interpretacjom. Jednak nie negowałabym owej zsubiektywizowanej metody.
W systemie pracy proponowanym przez tę badaczkę dominują cechy postrukturalizmu – obce obowiązującemu w latach jej aktywności pisarskiej, ale dopuszczane we współczesnej refleksji literackiej. Strukturalizm w badaniach nad literaturą przewidywał posługiwanie się bardzo zwartym, sztywnym, by nie powiedzieć skostniałym, zespołem stricte naukowych narzędzi i reguł zorganizowanych wokół systemu językowego zaproponowanego przez de Saussure’a. Zgodnie z tą metodą pojedynczy utwór literacki nie był tak istotny jak całość zjawiska językowego, w które się wpisywał, oraz system jego analiz. Salamon, podobnie, jak strukturaliści, których rozczarował ten typ metodologii skupia się na szczegółach tekstu literackiego, by w ostatecznym rozrachunku odsłonić całość poetyckiego obrazu. Jej język, niezależnie od trafności uwag autorki, sytuuje Salamon w nurcie badań poststrukturalistycznych poprzez wprowadzenie na ich pole subiektywnego, krytycznego spojrzenia na badany przedmiot. Autorka pracując intertekstualnie kojarzy wątki, które nie są podejmowane w przyjętych analizach akademickich, wypowiada na głos wątpliwości, stawia szereg pytań, nie ufa pierwszej lekturze, wykazuje, że interpretacja tekstu przebiegać może dowolnie, bo w tej materii ramy nie istnieją, wreszcie podważa swoje własne hipotezy i intuicje.
• • •
Więcej o książce Plus minus Atlantyda albo ukłony parzyste. Rzecz o Wisławie Szymborskiej i Czesławie Miłoszu Joanny Salamon w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art
Plus minus Atlantyda albo ukłony parzyste. Rzecz o Wisławie Szymborskiej i Czesławie Miłoszu w naszej księgarni internetowej
!!! MAKIETA !!!
?
!!! MAKIETA !!!
?
