Paweł Kaczmarski

Wszystkie trzy tytuły – Refuge, We Eat Blood i Arcadia składają się na pewien luźny manifest storytellingowej ergonomii. Pears sięga po formę aplikacji dopiero wtedy, gdy poprzednia forma zostaje wyczerpana; gamebooki Tidbeck i Smitha/Horrocks biorą z języka gier niewiele – ale dokładnie tyle, ile potrzebują. W pewnym sensie wszystkie trzy tytuły są świadectwem efektywności (formalnego) umiaru: nie minimalizmu czy ignorancji, ale świadomego, maksymalnego wykorzystania tego, co dla opowieści przydatne – choć niekoniecznie spektakularne.

Aldona Kopkiewicz

Droga Maju! Piszę do Ciebie, choć pewnie najlepiej byłoby Twoje teksty o poezji współczesnej zignorować; przemilczeć, by nie przydawać im wartości. W końcu zawsze się znajdzie ktoś, kto uzna, że teraz wszystkim pokaże, jak jest naprawdę, i wywróci stolik, przy którym toczy się rozmowa – lepiej więc przeczekać, i tak wszystko wróci do normy. Świat jednak nie wraca sam do normy, dziś jest to widoczne wyjątkowo wyraźnie. Pewnie nie zmienię Twojego nastawienia, może nawet dam Ci satysfakcję.

Dawid Juraszek

Nie z taką tezą siadałem do niniejszego felietonu, ale w trakcie pisania narzuciła mi się z mocą objawienia i nic się już z tym nie zrobi. W świecie Schulza towary kolonialne to powiew szerokiego, nieosiągalnego świata zamorskich krajów, a pornograficzne zdjęcia nieletnich – ambarasująca ciekawostka. W naszym świecie sklep kolonialny to każda galeria handlowa i każdy hipermarket, ba, każdy osiedlowy spożywczak z chilijskimi winogronami i każdy kiosk z chińskimi długopisami, a posiadanie pornografii dziecięcej grozi więzieniem.

Dominika Dymińska

Identyfikacja z feminizmem staje się narzędziem autopromocji, a zadeklarowane jako superrównościowe dziewczyny tworzą kasty otwarte wyłącznie na podobne sobie członkinie. Tym sposobem uprzywilejowane kobiety mówią i piszą o wykluczeniu dla innych uprzywilejowanych kobiet zapewniając się wzajemnie, że coś na rzecz wykluczonych w końcu robią.

Paulina Barańska

Autorka próbuje zrekonstruować świat, którego kompletnie nie zna, operując schematami wyciągniętymi wprost z plotkarskich portali lub rodzimej wersji Top Model. Czy to źle? Dziewczyna wykształcona, obeznana w literaturze, to skąd miała niby wiedzieć, jak świat mody wygląda naprawdę? Nie miała czasu na głupoty takie jak szczegółowe zbadanie opisywanego środowiska, bo np. siedziała w bibliotece i czytała Wyznania św. Augustyna.

Stroix

Trochę nie wiem, co powiedzieć, bo ja w Starym Teatrze, no, tak jakby mieszkam. Nie tyle przychodzę, co nie wychodzę. Zaczęło się od bycia wyciągniętym na Pawia królowej. Przedtem chodziłem jak każdy, czyli nigdy albo prawie, ale wieczór z Pawiem wszystko uczynił nowym. Pamiętam ten moment: Paulina Puślednik w różowej peruce mówi monolog o dniu, który „nie jest najlepszy, wszystko od rana się pieprzy”, a ja już wiem, że zostaję na zawsze, że tak, to jest życie!

Anna Fiałkowska

Nikt nie wie, co robić. Prawdziwi działacze przykuwają się do drzew w Puszczy Białowieskiej, a ja siedzę przykuta do komputera, oglądając strony poświęcone temu, jak to dzieje się coraz gorzej. OKO.Press codziennie dodaje nowy, mrożący krew w żyłach artykuł: a to o kolejnym zamkniętym teatrze, a to o planowanej nowej konstytucji. Coraz mocniej noszę się z zamiarem odobserwowania wszystkich tych źródeł wiadomości. Bo już nie mogę. Bo nie mogę nic zrobić.

Wojtek Żubr Boliński

Funkcjonujemy w ogromnej, globalnej piramidzie finansowej i tylko wydaje nam się, że będziemy szczęśliwsi, jeśli awansujemy w niej o jeden stopień. Sam awans zwykle jest marnym złudzeniem, wywołanym kupnem nowego, droższego modelu telefonu; w rzeczywistości ściany piramidy są zupełnie gładkie, a jeśli uda nam się choć trochę po nich podciągnąć, robimy to opierając się na głowach innych ludzi, współuczestniczących z nami w tym mało zdrowym sporcie.

Maciej Topolski

Głównym doświadczeniem studenta nauk humanistycznych jest lektura (bierne rozumienie), to doświadczenie kształtuje go jako bardziej świadomego odbiorcę i uczestnika kultury. Nie jest on jednak jej aktywnym uczestnikiem, gdyż wiedza, jaką odebrał, nie posiada praktycznego wymiaru. Student nie wie, jak sprawić, żeby zasób posiadanej przez niego wiedzy mógł stać się jego wartością rynkową. Jego wiedza jest bezcenna o tyle, o ile jest rynkowo bezwartościowa.

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information