|
Kilkadziesiąt szkiców autorów różnych pokoleń składa się na pierwszy tak rozległy i wielostronny obraz polskiego teatru minionych dwóch dekad. Jest to obraz zbudowany na skrzyżowaniu różnych perspektyw – historycznej, antropologicznej i estetycznej – ukazany jako pole nieustannych negocjacji: z tradycją, z przeszłością, z oczekiwaniami dyktowanymi przez aktualny czas i dane miejsce. Teatr polski uwikłany w dylematy zarówno współczesnej sztuki, jak i polityki staje się odbiciem dynamicznych przemian (...)
|
|
"Moim zdaniem literatura nie ma być usługowa wobec ideologii, wobec jakiejkolwiek nauki, wobec jakiejkolwiek filozofii. Literatura ta, która ma znaczenie, jest poznaniem artystycznym, poznaniem autonomicznym i wobec tego kwestie oceny artyzmu literackiego są szalenie skomplikowane. Bo ja muszę w zgodzie z sobą, z moimi przekonaniami filozoficznymi, z całym moim doświadczeniem literackim, ja muszę po prostu każdorazowo, indywidualnie rozstrzygać, czy to poznanie przez artyzm jest wartościowe (...)"
|
|
„Oko chce bardziej, niż chce tego wątroba” – to jest małpolubny gen, golem-wiktuał czy powieść o oczach i trójkątach oraz rzeźba. Jeżeli tylko zdołamy wymienić przestrzeń jako nowe medium, może przyznamy od razu, że nic nie umiemy, i udamy się w podróż obopólną własności: żegnajcie! – e tam, żegnaliśmy już.
„W książce Andrzeja Szpindlera rzeczy nabierają prawdziwego – surrealistycznego – kształtu”. Walter Benjamin
|
|
Siedemnastolatkowie z dobrego liceum, ich rodziny, szkoła, imprezy. Portret pokolenia postycznego, które niczego nie oczekuje, do niczego nie dąży. Manifestacyjnie długie rozmowy, z których nic nie wynika. Szczeniackość wymieszana z erudycją. Pusta krytyka wszystkiego, w oparciu o którą budowana jest wydrążona tożsamość. Poszukiwania ideowe, którą wiodą ku bezideowości. Skoro wszystko już jest, nie będzie żadnej zmiany, żadnej rewolucji, nie uderzy żaden piorun.
|
|
Książka Dzieje grzechu stanowi bezcenny przewodnik po surrealistycznej terra incognita, której zarysy autorzy zbioru rozpoznają w filmach Wojciecha Jerzego Hasa, Waleriana Borowczyka, Andrzeja Żuławskiego, Romana Polańskiego, Jana Lenicy, Piotra Szulkina, Grzegorza Królikiewicza, Lecha Majewskiego, Tadeusza Konwickiego i innych twórców. Redaktorzy książki wraz z zaproszonymi autorami podjęli się próby zrekonstruowania tradycji surrealistycznej w kinie polskim.
|
|
|
"Jakie jest kino Godarda? To częściowo poezja, częściowo dziennikarstwo, częściowo filozofia. Najwięcej jest w nim poezji, sztuki o ambicji zawarcia wszystkiego w jednej „kropli”: dania świadectwa różnym aspektom ludzkiego doświadczenia, wychwytując jednak to, co w nim istotne, i przedstawiając to w sposób eliptyczny. Oznacza to, że widz filmów Godarda musi włożyć znaczny wysiłek, by zrekonstruować czy skonstruować ich znaczenie. Powinno się to jednak opłacić — bez znajomości filmów Godarda nie możemy bowiem mówić, że znamy europejskie czy światowe kino (...)"
|
|
„Codzienność jest najgorsza (…). Horror rozmyty, oswojony, zamknięty między kuchnią a ubikacją, niewypowiedziany, nienakręcony kamerą, fizycznie objawiający się tylko bólami głowy, snem, z którego nie można się obudzić bez czterech budzików”. Alina, Teresa, Wanda, Emilia, Justyna, Bożena, Małgorzata, Julia, Kalina, Weronika, Agata, Irena, Monika. Trzynaście kobiet. Trzynaście codzienności, które pokazują drugie dno.
|
|
Książka jest zbiorem wywiadów autoryzowanych przez Bernarda-Marie Koltèsa, które ukazały się drukiem w prasie francuskiej. Chociaż nie jest to dzieło samego Koltèsa, w dużej mierze do niego należy. Większość rozmów przejrzał i poprawił. Pobrzmiewa w nich jego głos i poczucie humoru.
Zebrane wywiady nie tylko ukazują złożoność relacji Koltèsa z teatrem, o którym wiele miał do powiedzenia, ale też tworzą niezamierzoną autobiografię pisarza – autobiografię z pewnością cząstkową, celowo fragmentaryczną, ale interesującą jako taką.
Alain Prique
|
|
„Sarah Kane była elokwentną i namiętną obrończynią zarówno swojej twórczości, jak i znaczenia samego teatru, który uważała zarazem za formę artystyczną i sposób na normalne życie. Zbierając wywiady, listy i teksty Kane o teatrze próbowałem w miarę możliwości pozwolić, by to jej własne słowa posłużyły za komentarz do jej twórczości. Zgodnie z wprowadzającym charakterem tej książki starałem się unikać drobiazgowych odczytań i teoretycznego rozważania na temat sztuk, stawiając w centrum uwagi – i objaśniając – szczególne aspekty stylu dramatycznego Kane (...)
|
|
W swoich analizach Królikiewicz sytuuje Godarda w zawrotnej ilości kontekstów, od Claude’a Levi-Straussa i Carla Gustava Junga po współczesną fizykę, cybernetykę i hipnozę. Autor co krok funduje czytelnikowi zaskakujące wnioski, intelektualne krótkie spięcia i twórcze rozbiórki. Praktyka filmowa pozwala Królikiewiczowi na głęboką i szczegółową analizę nawet krótkich sekwencji czy audiowizualnych detali. Analizy Godarda autorstwa Królikiewicza wyróżniają się nie tylko na tle polskiej literatury przedmiotu, ale i — ogromnego przecież — dorobku „Godard studies”.
|
|